Oczywiście musiałaby być zgodna z regulaminem promocji i tak dalej – np. nie mogłaby stać w sprzeczności z normami etycznymi lub prawami logiki. A jednak… jeśli spytacie wyznawców Wszechmocnego, to będą musieli przyznać, iż ich Obiekt zachwytu nie realizuje nawet takiego minimum jak comiesięczny voucher na spełnienie prośby. We wtorek 14 czerwca w Lotto wylosowano następujące liczby: 13, 14, 18, 21, 29 i 45. W losowaniu padła jedna szóstka. Do zwycięzcy loterii trafi ponad 11 milionów złotych. Odnotowano także Wystarczyło 10 dni kumulacji – Biznes Wprost. Ogromna wygrana w Lotto. Wystarczyło 10 dni kumulacji. Zdając się na metodę chybił trafił, ktoś wygrał w ostatnim losowaniu Lotto ponad 6 mln zł. Kumulacja narastała od 14 maja. Po wtorkowej kumulacji do grona 1448 lottomilionerów dołączyła kolejna osoba. Totalizator Sportowy Niewielkie kwoty, zwykle do 600 dolarów, może zapłacić lokalny sprzedawca. Musisz udać się do sprzedawcy z biletem i odebrać nagrodę. Jeśli wygrasz ponad 600 dolarów, ale mniej niż 1 milion, musisz udać się do odpowiedniego urzędu okręgowego. Mogą przetworzyć Twój bilet i wydać nagrodę. Wygrane sumują się. We Włocławku padła pierwsza historyczna główna wygrana w nowej grze Lotto. Wygrana w Eurojackpot padła w Grudziądzu. Najwyższa w historii. W tym roku w grach Lotto w województwie Kujawsko-Pomorskim padły już 133 wygrane na ponad 14 milionów złotych (dokładnie 14 364 524). Główna wygrana w grach Lotto padła Kasiu wypada sie modlic o wygrana w lotto.O wszystko wypada sie modlic oby tylko nie bylo przeciw przykazaniom Bozym,bo co w tym zlego ze prosimy Pana Boga o wygrana ,co moglo by wielu ludziom pomoc na tym ziemskim padole .Ja tez czasem sie modle o moje sprawy finansowe ,ale obiecalam Panu Bogu ze jesli wygram to bede pracowac w hospicjum za . Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana Cellerman napisał(a):Jak to na pragnieniach? Czyli wizualizuje Pan sobie jak idzie do kolektury odebrać nagrodę czy w jakim sensie? Na pragnieniach, czyli tym co mogę mieć za i zamiast napisał(a):jeżeli człowiek jest o silnych wibracjach to Jego myśli spełniają się w 2-3 dni, a przeciętnego zjadacza chleb 10-14 dni. Słyszał Pan coś na ten temat?Nie słyszałem i nie sądzę, żeby dało się to tak policzyć. Nawet nie chodzi o nominalny wymiar podanych czasów (WszechŚwiat nie posługuje się czasem takim jak my go liczymy), ale proporcję pomiędzy nimi. Przecież - nawet mechanizując proces przyciągania aby pasował do Twojego przykładu - można sobie wyobrazić pragnienie osoby z wysokimi wibracjami, które jest tak skomplikowane, że WszechŚwait będzie potrzebował lat (takich postrzeganych przez człowieka) aby je zrealizować. Jesteś Energią Wszechświata ! Jesteś jak kropla w oceanie, która jest jednocześnie kroplą i oceanem. Tak jak nie ma wyraźnej granicy pomiędzy kroplą a oceanem, tak nie ma wyraźnej granicy pomiędzy Tobą a więc żyć tak jak chcesz, bo wszystko możesz. czynnik_omega Posty: 1984Dołączył(a): 27 paź 2013, o 09:58 Podziękował(a): 684 razy Otrzymał(a) podziękowań: 939 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez lena213 » 15 sty 2016, o 15:49 Lat? Wszechświat nie może szybciej? Nie da się tego procesu jakoś przyśpieszyć? Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was. lena213 Posty: 102Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 21:30 Podziękował(a): 5 razy Otrzymał(a) podziękowań: 37 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez MagdaLooney » 15 sty 2016, o 16:05 Pozwolę sobie przypomnieć cytat z Sekretu. "ile to potrwa? Dwa dni? Rok?wszystko zależy od waszych osobistych relacji ze Wszechświatem. Ktoś powie: o,to jest duże,zajmie sporo czasu, ktoś inny powie: to jest małe,zajmie tylko chwilę "Myślę że nie ma żadnej reguły MagdaLooney Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez czynnik_omega » 15 sty 2016, o 17:30 lena213 napisał(a):Lat? Wszechświat nie może szybciej? Nie da się tego procesu jakoś przyśpieszyć?Tak jak napisała MagdaLooney, jeżeli będziesz chciała, żeby realizacja pragnień trwała latami, to tak Parkinsona definiuje ten mechanizm działania PP: "zadania nam zajmują dokładnie tyle czasu, ile na nie przeznaczymy".Przeznaczysz lata, będzie trwało latami. Przeznaczysz chwilę ... Jesteś Energią Wszechświata ! Jesteś jak kropla w oceanie, która jest jednocześnie kroplą i oceanem. Tak jak nie ma wyraźnej granicy pomiędzy kroplą a oceanem, tak nie ma wyraźnej granicy pomiędzy Tobą a więc żyć tak jak chcesz, bo wszystko możesz. czynnik_omega Posty: 1984Dołączył(a): 27 paź 2013, o 09:58 Podziękował(a): 684 razy Otrzymał(a) podziękowań: 939 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez Ignited » 27 sty 2016, o 20:25 Jak się zmienia życie w ciągu miesiąca od wygranej? Oczywiście pytanie jest skierowane do chyba, że ktoś jeszcze wygrał i się nie pochwalił? Ignited Wspieram Abraham Bank Posty: 53Dołączył(a): 11 kwi 2015, o 10:56 Podziękował(a): 12 razy Otrzymał(a) podziękowań: 15 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez caate » 10 lut 2016, o 00:00 Nicky napisał(a):czynnik_omega napisał(a):- co dajesz powraca: nie blokuj energii np. nie odmawiaj sobie przyjemności jeżeli są uzasadnioną nagrodą za drobne codzienne sukcesy. Blokowanie wypływu pieniędzy powoduje ograniczenie przypływu to, bo to jest mega ważna zasada której ja długo nie potrafiłam pojąć, z którą miałam problem. No bo jak to: wydawać pieniądze, a one do nas przyjdą?? Wypływ powoduje przypływ? Przecież jak wydamy to nic nie będziemy mieli. Ale to właśnie tak działa, i mogę potwierdzić wg własnych doświadczeń: od momentu w którym przestałam żałować sobie na różne wydatki, nawet takie które wydawały mi się zbędnymi zachciankami - w magiczny sposób wszystkie wydane pieniądze zaczęły do mnie "wracać", i to żeby było ciekawiej wracało więcej niż wydałam. Także polecam ten sposób - jeżeli chcecie żeby pieniążki do Was płynęły, nie bójcie się ich wydawać. Energia zacznie krążyć i one szybko do Was wrócą. Bardzo ciekawa teoria, w dodatku poparta Waszym doświadczeniem, ale mam w związku z tym pytanie: co z ludźmi, którzy wydają pieniądze na potęgę, niby początkowo mają co, a później toną w długach? Bo takich przypadków to znam aż zanadto caate Wspieram Abraham Bank Posty: 32Dołączył(a): 27 sty 2016, o 01:31 Podziękował(a): 10 razy Otrzymał(a) podziękowań: 22 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez FractalWarrior » 10 lut 2016, o 04:31 caate napisał(a):Bardzo ciekawa teoria, w dodatku poparta Waszym doświadczeniem, ale mam w związku z tym pytanie: co z ludźmi, którzy wydają pieniądze na potęgę, niby początkowo mają co, a później toną w długach? Bo takich przypadków to znam aż zanadto Mają nieodpowiednie do tego wibracje To nie jest dosłownie tak, żeWydawanie pieniędzy - super ach i ochTrzymanie pieniędzy - bee i szkodliweWszystko zależy od przekonań/wibracji. Abstrahując od aspektu stricte ekonomicznego (przepływu pieniędzy), jeśli ktoś zbiera na coś konkretnego, ma w głowie jasny cel i w niego szczerze wierzy to może sobie odkładać duże sumy przez wiele lat i ta energia wbrew pozorom cały czas jest "aktywna" (bo wibruje zgodnie z pozytywnym celem tej osoby, pieniądze pozytywnie wzrastają, im więcej na koncie tym ten człowiek czuje się bardziej pewny). One cały czas mają wartość, nawet jeśli leżą pozornie zastałe, to cały czas przecież biorą energetyczny udział w kreowaniu celu Trzymanie pieniędzy jest złe jeśli ktoś siedzi na nich "jak na szpilkach" albo jeśli leżą one bez sensu i bez żadnego konkretnego przeznaczenia, stąd pochodzą te historie o nagłej utracie majątku (bo te osoby im więcej miały odłożone tym bardziej obawiały się straty, im więcej pieniędzy tym były bardziej niepewne).Wydawanie pieniędzy nie ma polegać na nonszalanckim przebalowaniu połowy wypłaty w 3 dni, wiadomo Chodzi bardziej, aby NIE BAĆ się wydawać pieniędzy, mieć pozytywne skojarzenia z samym procesem wydawania. Podświadomość ma skojarzyć wydawanie z czymś tylko pozytywnym, załapać, że Mam - Wydaję, Wydaję - ja to rozumiem mniej więcej FractalWarrior Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez ullee » 15 lut 2016, o 16:03 Mi udało się wygrać. Dokładnie taką kwotę jaką sobie wymarzyłam, stosując prawo przyciągania. Z Waszych opisów wnioskuję, że do końca nie wierzycie w wygraną. A dlaczego? Przecież to prawo jest nieomylne. Ma takie zastosowanie do wszystkiego, z taką samą łatwością Wszechświat dostarczy Wam 1zł jak 7 milionów. Trzeba tylko mocno wierzyć, że już się wygrało i dziękować za to w każdej sekundzie. Być radosnym. Pamiętajcie, że nie wystarczy sama wizualizacja. Muszą towarzyszyć jej uczucia! Radość, wdzięczność, miłość! I skoro np. ciągle chodzicie do tej samej pracy, planujecie "co zrobię w pracy jutro, muszę zrobić to, to i to..." sami sobie zaprzeczacie, bo podświadomie nie wierzycie w wygraną. chodzilibyście do tej pracy gdybyście wygrali? to jest już sprawa indywidualna ja nie planowałam niczego poza tym co zrobię z wygraną, tego jak się z niej utrzymać, jak zainwestować. polecam Wam też medytację i poranną jogę. pomagają we wprawieniu się w idealny nastrój od samego rana, tak jakby pomagają "złapać" odpowiednią częstotliwość. NAPRAWDĘ MOŻNA WYGRAĆ ja mam to cudowne szczęście, że znałam prawo przyciągania jeszcze zanim obejrzałam "Sekret" I stosowałam je na co dzień. kiedyś powiedziałam koleżance o tym, że wszystko mi się udaje, opisałam wiele sytuacji i sposób w jaki postępuje. a ona na to "o oglądałaś Sekret pewnie?" to było rok temu. Dzięki niej przeczytałam też książkę, wyciągnęłam z niej wiele nauk, dowiedziałam się co jeszcze mogę poprawić (dlaczego czasem wygrywam a czasem nie) i UDAŁO SIĘ :):) specjalnie założyłam konto na tym forum, żeby Wam o tym powiedzieć. bo czytanie postów o tym, że nikomu się jeszcze nie udało zwyczajnie odbiera wiarę innym. ullee Wspieram Abraham Bank Posty: 6Dołączył(a): 15 lut 2016, o 15:43 Podziękował(a): 0 raz Otrzymał(a) podziękowań: 14 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez Adrianv » 15 lut 2016, o 16:46 A od kiedy zaczęłaś planować wygraną i wchodzić w ten stan częstotliwości? (oczywiście chodzi o lotto)Ja koło lutego strasznie mocno wczułem się w wygraną w lotto. Po prostu byłem bardzo radosny i podekscytowany z wygranej. Planowałem co zrobię itd itp. Miałem taki stan przez tydzień. I co dziwne. (to się stało w ten tydzień gdzie byłem bardzo poekscytowany)Jednego dnia pisałem grę i przez ponad godzinę pisania zaciął mi się program i cała praca którą zrobiłem poszła na marne.(Lecz opanowałem emocje) i zaraz poszedłem do sklepu i poślizgnąłem się na mokrej podłodze i skręciłem sobie kolano i uszkodziłem więzadło. Nie rozumiem trochę dlaczego tak się stało...PS Gratuluję wygranej! Ostatnio edytowano 17 lut 2016, o 12:00 przez Adrianv, łącznie edytowano 1 raz Adrianv Wspieram Abraham Bank Posty: 5Dołączył(a): 5 lut 2016, o 14:51 Podziękował(a): 2 razy Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy Odpowiedz z cytatem Re: Lotto - wygrana przez ullee » 15 lut 2016, o 17:05 ciężko powiedzieć od kiedy. miałam kilka podejść już wcześniej, ale popełniałam błędy. tzn. np nastawiałam się na wygraną w jednej konkretnej kumulacji, oglądałam losowania online. a to jest niewłaściwe, bo w ten sposób pokazujesz, że nie ufasz Bogu/Wszechświatowi (ja wierzę, że to Bóg ), bo Go poganiasz. a trzeba pamiętać, że On jest nieomylny. Czas nie ma znaczenia. skup się na teraźniejszości. teraźniejszość jest przyszłością, czas jest względny. ja już wtedy (przed wygraną) czułam się jak teraz uśmiech nie znikał mi z twarzy. przez cały czas, w sumie osoby które mnie znają uważają, że ja się ciągle uśmiecham (jak się np. zamyślę i się nie uśmiecham to od razu pytają co się stało xD ). także nie nastawiaj się na jakiś konkteretny czas, w którym jesteś radosny. a jeśli chodzi o modlitwę/metytację to codziennie rano po jodze (ćwiczę w domu z płytką Agnieszki Maciąg). drugi błąd jaki popełniłeś to prawdopodobnie fakt, że potraktowałeś to, że skręciłeś sobie wiązadło jako jakąś przeszkodę. los nie dał Ci w ten sposób żadnego znaku, że nie powinieneś grać, Bóg sprawdzał Twoją wiarę: "Czy jeśli dzisiaj nie wygra to nadal będzie szczerze wierzył w moją nieomylność i swoją wygraną?". Oczywiście to taka personalizacja Boga, uproszczenie ale ja to tak interpretuje ullee Wspieram Abraham Bank Posty: 6Dołączył(a): 15 lut 2016, o 15:43 Podziękował(a): 0 raz Otrzymał(a) podziękowań: 14 razy « Powrót do Prawo przyciągania na codzień Kto przegląda forum prawo przyciągania Użytkownicy przeglądający ten dział: i 6 gości Szczęśliwiec, który w śląskich Ziębicach wytypował zwycięską „szóstkę” zgłosił się po wygraną. Rekordowa kumulacja dała mu majątek 35 mln zł. Pod koniec sierpnia Ziębice na Dolnym Śląsku okrzyknięto najszczęśliwszym miastem w Polsce. To właśnie tu padła rekordowa wygrana w Lotto – ponad 35 mln zł. Mieszkańcy zastanawiali się, kim jest szczęśliwiec, który dzisiaj, po przeszło trzech tygodniach zgłosił się po rekordową wygraną 35 mln zł. Nie licząc 10 proc. podatku, które będzie musiał zapłacić. Ale mimo to tak dużo w Polsce nie wygrał jeszcze nikt. Nic dziwnego, że mieszkańcy Ziębic, liczącego niecałe 10 tys. mieszkańców miasteczka na Śląsku, patrzyli na siebie podejrzliwie. Opinie, kto może być szczęśliwcem były podzielone. Plotka głosiła, że wygrał miejscowy ksiądz, chociaż pojawiła się też opinia, że zwycięski los kupił nie mieszkaniec Ziębic, ale przyjezdny. Ale tego, kim jest szczęśliwiec, który dołączył do grona milionerów, pewnie nigdy się nie dowiemy. Najważniejsze jednak, że gracz swoją nagrodę odebrał. Zdarzały się bowiem przypadki utraty milionowych wygranych w Lotto. Choćby w 2008 r. Wygrana 11,8 mln zł w losowaniu Lotto wydawałaby się idealnym prezentem na święta. Przed taką szansą Polacy stanęli 25 grudnia 2008 r. Szczęśliwy kupon z „szóstką” puszczono w kolekturze w Wejherowie. Zwycięzca musiał być tak zaaferowany przygotowaniami do świąt, że zapomniał o swoim kuponie. Po 6 miesiącach oczekiwania na odbiór prawie 12 mln złotych przepadło. Wielu grających w „totka” musiało zachodzić w głowę, jak można było nie odebrać takich pieniędzy. Tymczasem sytuacja powtórzyła się cztery lata później. W 2012 roku „szóstkę” trafiły aż trzy osoby, mając do podziału 51 mln zł. Może jeden ze zwycięzców był zawiedziony, że nie jest jedynym, który wytypował zwycięskie liczby i na znak protestu postanowił nie odbierać „tylko” 17 mln? Mimo nagłośnienia sprawy przez media, nigdy nie zapukał do drzwi kolektury. Czytaj także: Lotto - smutne historie zwycięzców Wrażliwi na taką stratę Polacy nie byli gotowi na kolejną. Dlatego zaangażowali się w szukanie zwycięzcy z Bolimowa, który zwlekał z odebraniem prawie 30 mln zł. Wezwany do tablicy szczęśliwiec odebrał nagrodę półtora miesiąca po losowaniu. Długo ze zrealizowaniem kuponu czekał także gracz z Tarnowskich Gór. Gdyby nie lokalne media i zaangażowanie społeczności, szczęśliwiec prawdopodobnie nie odebrałby swoich 10 mln. Co o odbieraniu nagród mówią przepisy? Zgodnie z regulaminem, zwycięzca na zgłoszenie się po odbiór wygranej ma 60 dni. Po upływie tego czasu może jeszcze przez 4 miesiące składać roszczenia, co wydłuża okres odbioru do 6 miesięcy. Do tej pory Totalizator Sportowy wszystkie prośby z prośbą o wypłacenie pieniędzy po terminie rozpatrywał pozytywnie. Zapominalscy nadal są jednak w mniejszości. Statystycznie tylko 3 proc. zwycięskich kuponów nie zostaje zrealizowanych. Zwykle nieodebrane nagrody to niewielkie kwoty. Jeśli po nagrodę nikt się nie zgłasza – większość pieniędzy wraca do puli. Część zostaje przekazana do Skarbu Państwa jako 19 proc. podatku. Czy 35 nieodebranych milionów trafi do kieszeni zwycięzcy, czy zasili pulę Totalizatora – na razie nie wiadomo. Milioner formalnie na odbiór pieniędzy ma czas do 23 października, na złożenie zażalenia do 24 lutego. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo Pechowy szczęściarz. Został milionerem w bardzo złym momencie Data utworzenia: 21 czerwca 2019, 17:16. Wygrana w Lotto znajduje się w czołówce marzeń nie tylko Polaków. Temu 50-latkowi z Michigan (USA) dopisało ogromne szczęście. Zgarnął główną wygraną w loterii Mega Millions o wartości 80 milionów dolarów (prawie 302 miliony złotych). Radość mężczyzny nie trwała jednak długo. Sąd orzekł, że połowę nagrody musi oddać. Zwycięski kupon Foto: East News Czy to sprawiedliwe? Oceńcie sami. 50-letni Richard Anthony Zelasko musi oddać połowę niespodziewanej wygranej swojej byłej żonie, 48-letniej Mary Elizabeth. Sędzia zajmujący się ich rozwodem uznał bowiem, że jest to własność małżeńska. Para z miasta Pontiac w stanie Michigan była w związku małżeńskim między 2004 r. a wrześniem 2011 r., kiedy Mary Elizabeth złożyła wniosek o rozwód. W 2013 r., gdy trwały jeszcze mediacje, Richard wygrał 80 milionów dolarów w loterii Mega Millions. Po opodatkowaniu i opłatach wypłacono mu kwotę ryczałtową w wysokości ponad 38 milionów dolarów. Jak wynika z dokumentów, do których dotarł "DailyMail", Mary Elizabeth twierdzi, że od początku małżeństwa jest żywicielką rodziny, zarabiając 100-120 tys. dolarów rocznie na sprzedaży reklam, podczas gdy Richard zarabiał zaledwie 36 tys. dolarów. Para ma troje wspólnych dzieci. W uzasadnieniu swojej decyzji sędzia John Mills stwierdził, że chociaż był to pierwszy zwycięski kupon mężczyzny, prawdopodobnie nie był jedynym, który Richard kupił podczas trwania małżeństwa, często korzystając ze wspólnych pieniędzy. – Ponieważ straty w były ponoszone wspólnie, wygrane również powinny być wspólne – powiedział sędzia. – Prawdą jest, że pozwany wydał jednego dolara na zakup zwycięskiego biletu na loterię, jednak pochodził on prawdopodobnie z małżeńskiej kasy i jako taki stał się wspólną inwestycją – dodał. Zobacz także Sędzia zaznaczył również, że od czasu separacji Richard nie udzielił Mary Elizabeth żadnego wsparcia finansowego dla ich trójki dzieci. W 2013 r. otrzymała 15 milionów dolarów z wygranej byłego męża. Od tamtej pory Richard walczy z tą decyzją, ale w zeszłym tygodniu sąd apelacyjny podtrzymał decyzję. Od sześciu lat między byłymi małżonkami trwa wojna o pieniądze. W 2014 r. sąd przyznał Mary Elizabeth comiesięczne alimenty w wysokości ponad 7 tys. dolarów (26 tys. zł). Zmarł jeszcze w tym samym roku bez wydania decyzji w sprawie nagrody. Richard próbował wtedy doprowadzić do umorzenia tej sprawy, ale nie udało mu się i powołano nowego sędziego. Nie jedz na dworcu! Wstrząsające wyniki kontroli Popularny lek wycofany z aptek! Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...POCZTANie pamiętasz hasła?Stwórz kontoQUIZYMENUNewsyJak żyć?QuizySportLifestyleCiekawostkiWięcejZOBACZ TAKŻE:BiznesBudownictwoDawka dobrego newsaDietaFilmGryKobietaKuchniaLiteraturaLudzieMotoryzacjaPlotkiPolitykaPracaPrzepisyŚwiatTechnologiaTurystykaWydarzeniaZdrowieNajnowszeWróć 12:42aktualizacja 12:44 Wycieczka zagraniczna, sztuczna szczęka, kilkuletni samochód i anonimowość. O tym marzą lottomilionerzy zaraz po losowaniu. Po ubiegłotygodniowej kumulacji, która przyniosła Totalizatorowi Sportowemu prawie 250 mln zł przychodów do listy lottomilionerów zostały dopisane kolejne trzy osoby. Każda stała się bogatsza o 17 mln zł. Szczęściarze? Niekoniecznie, bo to co ich czeka w najbliższych tygodniach nie będzie ani łatwe ani przyjemne. Ryszard M. zniknął z Wydmin nagle. W poniedziałek, 20 września 2010 roku widziano go, jak spacerował po tym mazurskim miasteczku. Po południu zaglądnął do baru. Parę godzin później korpulentny pracownik lokalnego punktu skupu złomu zniknął, zabierając ze sobą rodzinę i wart 13,3 mln zł kupon z szóstką w Lotto. Kilka dni temu, na Wszystkich Świętych, Ryszarda M. znów widziano w rodzinnych Wydminach. Przywiózł go syn, bo choć od trafienia szóstki minęło ponad dwa lata, to nadal nie ma samochodu, ani nawet prawa jazdy. Zaglądnął do swojego starego jednopokojowego mieszkania, które wyremontował i zostawił sobie na pamiątkę. Wiadomo, że fortuna, którą zgarnął w Lotto pozwoliła mu stanąć na nogi. Zajął się jak trzeba rehabilitacją niepełnosprawnego syna. Kupił dom w oddalonym o 120 kilometrów Olsztynie, gdzie milionerowi trochę łatwiej o święty spokój niż w maleńkich Wydminach. - I nadal gra w Lotto, tyle, że teraz już wyłącznie dla sportu – mówi zaznajomiona z rodziną M. jedna z sąsiadek. Ale bilans tego błyskawicznego społecznego awansu nie jest jednoznacznie dodatni. Po wygranej Ryszard M. zafundował jednemu z synów BMW. Chłopak po paru piwach nie opanował maszyny na zakręcie i wylądował na drzewie. Jemu nic poważnego się nie stało, ale koleżanka którą wiózł ma złamany w dwóch miejscach kręgosłup i resztę życia spędzi przykuta do łóżka. Dlatego na Wszystkich Świętych rodzina M. nie stawiła się w Wydminach w komplecie. - Młody M. dostał za ten wypadek 3,5 roku i siedzi – wyjaśnia sąsiadka. Takich historii jest więcej. Pamiętacie Pana Lotto? On też miewał problemy w pracy Brygida Antosiewska ma najszczęśliwszą rękę w Polsce. Od początku lat 80., kiedy zaczęła pracę w kolekturze w Olesnie koło Opola, sprzedała już sześć kuponów z trafnie wytypowaną szóstką. Ludzie w okolicy mówią, że to dzięki lokalizacji kolektury, położonej dwa kroki od miejscowego kościoła. W każdym razie magia kolektury przyciąga graczy nawet z odległego o 140 kilometrów Wrocławia. Jeden z kuponów z szóstką od pani Brygidy kupiła starsza pani z Olesna. Postanowiła pomóc siostrzeńcowi rozwinąć biznes w branży rolnej. Dla równowagi drugi siostrzeniec otrzymał luksusowy samochód. Biznes jednak nie wypalił, rolnik poczuł się oszukany i zażądał od ciotki dodatkowych pieniędzy. - Dużo złego narobiły pieniądze z Lotto w tej rodzinie - mówi z goryczą w głosie Brygida Antosiewska. O tym jak zwycięzcy dlaczego lottomilionerzy wolą kilkuletnie samochody od nowych, gdzie lokują pieniędzy, dlaczego nie chcą jeździć taksówkami i ile pieniędzy zmieści się w traktorze czytaj w poniedziałkowym Newsweeku. Pełne wydanie "Newsweeka" na tablety już w niedzielę o 18. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo

proszenie boga o wygrana w lotto