Dziesięcioro dziennikarzy "The Guardian" postanowiło stworzyć listę książek, które ich zdaniem miały wpływ na życie społeczeństw i zmieniły bieg historii. Wśród tytułów znalazły się zarówno "Biblia", jak i "O powstaniu gatunków" Darwina. 10 Zobacz galerię Onet.
Streszczenie i Obsada Katastrofy, które zmieniły Wielką Brytanię - Sezon 1: W latach pięćdziesiątych narodził się blok mieszkalny. Po 20 latach nowoczesne osiedla zamieniły się w slumsy. W 2017 r. lekceważone ostrzeżenia, niejasne przepisy i nadmierne oszczędności doprowadziły do tragicznego pożaru.
W przypadku książki Wynalazki, które zmieniły świat rok wydania to 2023. Oznacza to, że odpowiedź na powyższe pytanie jest taka, że książkę wydano w tym roku, czyli w 2023. Oznacza to także, że książka Wynalazki, które zmieniły świat została napisana i zredagowana przed datą jej wydania. Autor lub autorka mogli pracować
Hej jutro pisze sprawdzian z historii pt. „Katastrofy które zmieniły świat - zamarznięta Armia Hitlera” i nic nie mogę zapamiętać z tego filmu Jeśli bym mogła to mogę prosić o jakieś najważniejsze treści na temat tego filmu? Byłabym wdzięczna ️ PS. Może dam z około 10-15 punktów
4 wynalazki, które zmieniły świat, choć nikt w nie początkowo nie wierzył. Historia świata to jedna wielka pomyłka. Tak przynajmniej można wnioskować z biografii ludzi, którzy zapisali się w historii jako twórcy przełomowych wynalazków. Niemal na każdym kroku próbowano podcinać im skrzydła, lecz oni znajdowali w sobie
Książki w serii "Myśli, Które Zmieniły Świat" to imponująco wydane picturebooki, które przybliżają dzieciom trudne zagadnienia i pokazują, jaką fascynującą przygodą jest nauka. Świat jest skrojony na męską miarę. "Żeby nie wyszła jędzowata książka" [FRAGMENT KSIĄŻKI] Książka Gifforda Clive "Myśli, które zmieniły
. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony. Katastrofy, które zmieniły Wielką Brytanię Oryginalny sześcioczęściowy cykl prezentowany przez cenionego aktora Jamesa Nesbitta opowiada o najbardziej niszczycielskich katastrofach w ostatnich 60 latach. Ten wyjątkowy dokument skupia się zwłaszcza na ofiarach, próbując zarazem opisać szerszy kontekst polityczny, kulturowy i instytucjonalny, a także zmiany, jakie nastąpiły po każdej katastrofie. Narrację prowadzą dziennikarze Donald MacIntyre i Anna Richardson, którzy stawiają pytania o to, dlaczego często ignorowano sygnały ostrzegawcze, i pokazują, jak pozornie niegroźne decyzje – czasem podjęte kilkadziesiąt lat wcześniej – przyczyniły się do dramatów, które na zawsze odmieniły powojenną Wielką Brytanię. Każdy odcinek to odrębna całość poświęcona innemu wydarzeniu, takiemu jak niedawna tragedia w Grenfell Tower (2017), katastrofa kolejowa w Ladbroke Grove (1999), zatonięcie promu z Zeebrugge (1987) czy pożar na dworcu King’s Cross (1987). Dwa odcinki – o wybuchu na platformie wiertniczej Piper Alpha w 1988 r. i katastrofie lotniczej w Monachium w 1958 r. – zostaną wyemitowane odpowiednio w 30. i 60. rocznicę tych wydarzeń. Od 4 sierpnia, w soboty o 22:00 w History Starożytność: 10 naj... Jedyny ranking układany przez tysiące lat, porównujący władców, budowle, rodzaje broni i wynalazki starożytnego świata. Czy Juliusz Cezar był wybitniejszym przywódcą niż Aleksander Wielki? Które zabytki z tamtej epoki lepiej przetrwały próbę czasu niż pozostałe? Który ze starożytnych statków bije na głowę inne? W naszym zestawieniu spróbujemy znaleźć odpowiedzi na te pytania i rozstrzygnąć raz na zawsze zwycięzców w poszczególnych kategoriach. Oszałamiająca grafika komputerowa, materiały archiwalne i wypowiedzi ekspertów ożywią starożytność i przybliżą widzom jej dziesięć największych osiągnięć. Od 7 sierpnia, we wtorki o 22:00 w History Moto-skok wszech czasów W niecodziennym programie Travis Pastrana, ikona amerykańskich sportów motorowych, złoży hołd legendarnemu śmiałkowi Evelowi Knievelowi, próbując powtórzyć trzy z jego najniebezpieczniejszych popisów w Las Vegas. Posłuży mu do tego zrekonstruowany motocykl sławnego kaskadera. Pastrana chce pobić dwa rekordy – skoku ponad 50 samochodami i ponad 14 pełnowymiarowymi autobusami – a także jako pierwszy człowiek w historii przeskoczyć fontannę przed Caesar's Palace. Do tego ostatniego wyczynu zasiądzie na motocyklu podobnym do maszyny Knievela – który 50 lat temu identycznej próby omal nie przypłacił życiem. W poniedziałek, 20 sierpnia o 20:05 w HistoryWojny magazynowe Na terenie całych Stanów Zjednoczonych spotkać można magazyny, których właściciele zalegają z opłatami, oraz takie, które zostały porzucone lub zwyczajnie – zapomniane. To właśnie one najbardziej interesują naszych licytujących jako potencjalne źródło wielu skarbów... Wśród uczestników programu są i dwudziestokilkulatkowie spragnieni dobrej zabawy, i małżonkowie próbujący szybko się dorobić. Ekscytujących, dramatycznych momentów nie brakuje. Tutaj każdy sam musi ocenić, czy warto się licytować o dany magazyn i ile opłaca się za niego zaproponować. Każdy odcinek serialu ukazuje niepokój związany z oczekiwaniem na to, co odnajdą za drzwiami. Właściciel jednego z magazynów otwiera go po raz pierwszy od dawna i zgadza się, by licytujący pobuszowali w środku. Mając do dyspozycji jedynie światło latarek i bardzo mało czasu, postarają się oni ocenić, czy hala mieści nic nie warte sterty gratów, czy prawdziwe skarby. Seria 11. od 25 sierpnia, w soboty o 11:15 w HistoryByłem na Liście Schindlera Prawdziwa historia człowieka, który uratował życie ponad tysiąca Żydów w trakcie II wojny światowej. Program zawiera wywiady z ocalonymi dzięki sławnej liście Schindlera. W środę, 22 sierpnia o 22:00 w H2 Starożytni kosmici Twórcy serii poszukują śladów kosmitów na Ziemi, które zostawiali przez ostatnie 75 milionów lat: od epoki dinozaurów, przez starożytny Egipt, po współczesną Amerykę. Zbadają dokumenty historyczne i dzieła sztuki sugerujące spotkania z pozaziemską cywilizacją, a także współczesne doniesienia o obserwacjach tajemniczych obiektów na niebie. Spróbują potwierdzić wiarygodność tych źródeł i zbadają ich wpływ na nasz świat, szczególnie na rozwój techniki. Seria 10. we wtorki o 21:00 w H2 Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.
rakiety kosmiczne i wahadłowce to kosztujące nawet setki miliardy dolarów dzieła setek naukowców, który przez lata opracowywali zupełnie nowe rozwiązania, które w dobie komputerów o mocy obliczeniowej mniejszej od dzisiejszych zegarków, wynosiły człowieka w kosmos. Aż dziw bierze, że w takim przypadku z tak wielką nonszalancją osoby projektujące, budujące, a później podejmujące decyzje o starcie podeszły do szczegółu, o którym jednak wielokrotnie wspominali kolejni inżynierowie - gumowych uszczelek o przekroju kołowym. Te zostały opatentowane w 1896 r., a kolejne materiały, z jakich je wykonywano, a także ich właściwości, były inżynierom mocno krzyżowała pogoda i fakt, że przełożony został start poprzedniej misji - STS-61-C. Pierwotne plany zakładały, że Challenger z misją STS-51-L wystartuje 22 stycznia, ale data zmieniała się z dnia na dzień, aż w końcu postawiono na 28 stycznia. Tego dnia temperatura spadła poniżej 0 °C, co nawet jak na zimową porę było wyjątkiem na cieplejszej zwykle Florydzie. Inżynierowie doskonale widzieli oblodzone elementy na promie i wokół niego. Zdecydowano jednak, że start się odbędzie. Foto: Nasa / Domena Publiczna Platforma startowa Challengera w dniu startu Swoje obawy wyrażali jeszcze na dzień przed startem inżynierowie firmy Morton Thiokol, która wytwarzała niektóre elementy statku. Wśród nich był Roger Boisjoly, który wyraźnie stwierdził, że jeśli uszczelka O-ring, łącząca kolejne elementy rakiet na paliwo stałe (SRB), miałaby temperaturę niższą od 11,7 °C, to nie ma gwarancji, że nie ulegnie uszkodzeniu. Przewidywalna katastrofa Za moment startu Challengera uznaje się chwilę odpalenia rakiet SRB. Była to godzina 11:38:00 czasu miejscowego. Analizy telemetrii ze startu pokazały, że już zaledwie 0,678 sekundy od uruchomienia rakiet na paliwo stałe, doszło do poważnego problemu. Z prawej rakiety zaczął wydobywać się dym. W wyniku drgań rakiety, jej elementy odginały się od siebie, a spomiędzy szczelin wydobywały się gazy o temperaturze przekraczającej 2700 °C. Elementami, które miały do tego nie dopuszczać, były właśnie zestawy uszczelek. Zgodnie z ostrzeżeniami części inżynierów, uszczelki w zbyt niskiej temperaturze nie zachowały swoich właściwości. Nie były wystarczająco elastyczne, przez co termoizolacja nie wypełniała dokładnie przestrzeni pomiędzy kolejnymi fragmentami rakiet. Jeszcze do 58 sekundy po starcie, elementy rakiety SRB pozostawały względnie szczelne - w miejscu wypalonych uszczelek znajdował się jeszcze tlenek glinu, który częściowo blokował ucieczkę gazu. To jednak zmieniło się, gdy prom przekroczył wysokość maksymalnego ciśnienia dynamicznego, a silniki zaczęły działać z pełną mocą. Wtedy tlenek glinu został już pokonany przez płomienie. 58 sekund po starcie widać formujące się na powierzchni rakiety płomienie, które dwie sekundy później są widoczne na zdjęciach i nagraniach. Z rakiety wyciekało paliwo. Mijają kolejne 4 sekundy i uszkodzeniu ulega zbiornik z ciekłym wodorem, powodując zmianę w kształcie płomieni, ale zarówno załoga, jak i kontrolerzy nie są jeszcze świadomi ogromnego zagrożenia. Foto: Kennedy Space Center / Domena Publiczna Chwila po rozpadzie rakiety i promu Prawdziwa katastrofa rozpoczyna się na 72 sekundy po starcie, gdy prawa rakieta SRB oderwała się od zbiornika zewnętrznego, wywołując kaskadę tragicznych zdarzeń. Sekundę później statek zaczyna się rozpadać pod wpływem zmiany ciśnienia w zbiornikach i ich kolizji po oderwaniu rakiety na wysokości 14,6 kilometra. Ze względu na zmianę kąta natarcia, prom po napotkaniu na ogromne opory powietrza momentalnie się rozpada, a chmura wyrzuconego wodoru i tlenu przypomina eksplozję. W Centrum Kontroli Lotów zapadła cisza. Co się działo z załogą? Pierwsza informacja od oficera dynamiki lotu brzmiała, że doszło do eksplozji, jednak takowej nie było. Zbiorniki paliwa się rozszczelniły, wyrzucając chmurę gazów, a prom się rozpadł, jednak nie w wyniku wybuchu. Mało kto wtedy wierzył, że załoga zdołałaby przeżyć taką katastrofę, jednak późniejsze analizy wskazywały, że część załogi mogła przeżyć moment rozpadu statku i chwilowe przeciążenie 20G, a na 75 sekund od startu widoczna jest kabina z astronautami, która oddzieliła się od konstrukcji i leciała dalej po trajektorii balistycznej. Fakt, że przynajmniej część załogi lotu STS-51-L była przytomna po tym wydarzeniu, potwierdza użycie czterech zasobników z powietrzem, jakie znajdowały się w kabinie. Ubytek powietrza w nich wskazywał, że nawet przez całe 2 minuty i 45 sekund co najmniej kilka osób żyło i zachowało przytomność. Później jednak kabina uderzyła w powierzchnię wody z prędkością ponad 330 kilometrów na godzinę, wywołując przeciążenie rzędu 200G. To wystarczy do zniszczenia narządów wewnętrznych z mózgiem na czele. Foto: Nasa / Domena Publiczna Załoga lotu STS-51-L Co ciekawe, NASA w początkach załogowych lotów, rozważała i testowała możliwości ewakuacji załogi w razie problemów z wyniesieniem rakiety w kosmos. W czterech misjach znajdowały się nawet skafandry ciśnieniowe i katapultowane fotele na wzór tych z samolotów SR-71 Blackbird, ale ostatecznie pomysł porzucono. NASA stwierdziła jednak, że z jednej strony zabiera on za dużo miejsca, a z drugiej, że ich rakiety i promy kosmiczne są na tyle bezpieczne, że obejdzie się bez nich. Wyniki śledztwa potwierdziły W wyniku katastrofy Challengera śmierć poniosła siódemka astronautów, co szybko wzbudziło powszechną debatę o bezpieczeństwie lotów kosmicznych i uziemiło kolejne projekty na długie miesiące. Do zbadania przyczyn katastrofy powołana została Prezydencka Komisja ds. Wypadku Promu Kosmicznego „Challenger”. Raport komisji wskazał, że bezpośrednią przyczyną katastrofy była uszczelka, która w warunkach lotu nie zachowała swoich właściwości. W raporcie znalazło się jednak również wiele uwag co do łańcucha decyzyjnego i podejścia do kwestii bezpieczeństwa w NASA. Załogowe loty kosmiczne w USA przerwano na 32 miesiące. Czytaj także: Axiom Space przedstawia załogę prywatnego lotu na ISS. Każdy zapłaci po 55 mln dolarów Nowy wyścig na Księżyc przyśpiesza. Dlaczego tak bardzo nam na tym zależy?
Choć w naszym kraju nie występują ekstremalne anomalie pogodowe czy klęski żywiołowe, takie jak tajfuny bądź huragany, to nie raz w najnowszej historii Polski, przyroda pokazywał swoją siłę. W galerii przedstawiamy 6 najtragiczniejszych katastrof naturalnych w najnowszej historii Polski. Polska z racji, że leży w umiarkowanej strefie klimatycznej, nie jest krajem, w którym często mamy do czynienia z katastrofami naturalnymi na ogromną skalę. Niemniej jednak w historii zdarzały się tragiczne tornada czy powodzie. TRAGICZNE KATASTROFY NATURALNE NA ŚWIECIENa świecie jedną z najtragiczniejszych katastrof naturalnych, było trzęsienie ziemi na Oceanie Indyjskim w 2004 roku. Wywołało ono serię niszczycielskich fal tsunami, która łącznie pochłonęła 230 tysięcy ofiar. Było to jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi od 1900 roku. Katastrofalny w skutkach okazał się także huragan Katrina z 2005 roku, który przeszedł przez Stany Zjednoczone. Na skutek jego niszczycielskiej siły życie straciło ponad 1800 osób. Straty oszacowano na 87 miliardów dolarów. Szczególnie mocno ucierpiał wtedy Nowy Orlean w stanie z najdramatyczniejszych katastrof w historii było również trzęsienie ziemi na Haiti w 2010 roku. Według różnych szacunków zginęło wtedy od 200 do 300 tysięcy osób. Po katastrofie 2 miliony Haitańczyków pozostało bez dachu nad głową. Pomimo tego, że minęło już 8 lat od tej tragedii, wielu z nich dotąd nie ma swojego miejsca zamieszkania. Polsce na szczęście nie grożą silne trzęsienia ziemi czy fale tsunami, jednak czasami w naszym kraju zdarzają się katastrofy naturalne na dużą skalę. POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:Mazda Mirai Motors Challange 2018
W Europie jest wielki bałagan, z którym nie wiadomo, co zrobić. Winą za ten bałagan obciążamy polityków takich jak Putin, Tusk czy Merkel. Czasami zwalamy winę na ich państwa. Są jednak sprawy, na które ci politycy czy nawet państwa miały wpływ dość ograniczony. Upadek komunizmu był tylko w niewielkiej mierze zaplanowany i kontrolowany przez poszczególnych polityków czy państwa, a jednak zmienił geopolityczną mapę Europy: upadły Związek Sowiecki i Jugosławia, Niemcy zostały zjednoczone, Unia Europejska została rozszerzona. Granice Europy są w ciągłym ruchu od 1989 roku, powstają nowe państwa, autonomiczne enklawy, protektoraty czy „bliskie sąsiedztwa”. To, co widzimy dziś na Ukrainie, miało już miejsce w podobnej formie w Gruzji, Mołdawii i Serbii. Przetasowania geopolityczne miały też miejsce na Zachodzie. Rozważmy nowy układ sił pomiędzy Niemcami i Francją. Innymi słowy – mamy do czynienia z wielką rewolucją geopolityczną, która zmienia granice formalne i nieformalne w Europie. Są zwycięzcy i przegrani, równowaga sił została zachwiana, reguły gry zostały zmienione. W czasach gdy upadał komunizm, liderzy Europy negocjowali nowy traktat, który spowodował geogospodarczą rewolucję. Traktat z Maastricht zniwelował granice do przepływu dóbr, kapitału, ludzi i usług. Ponadto stworzył podwaliny do wspólnej europejskiej monety. Maastricht nie był odpowiedzią Europy na upadek komunizmu, lecz był jej odpowiedzią na postępującą falę globalizacji. Otwarcie granic gospodarczych wymknęło się spod kontroli państw i polityków, czego najlepszym przykładem jest kryzys euro i tragiczna sytuacja na południu Europy. Sektor prywatny stał się też dużo silniejszy niż sektor publiczny, kontrolowany niegdyś przez polityków i ich państwa. Prawa i wartości rynkowe zaczęły wpływać na takie dziedziny życia publicznego jak ochrona zdrowia, szkolnictwo, opieka społeczna, ochrona środowiska czy nawet bezpieczeństwo narodowe. Trzecią potężną rewolucję spowodowało wprowadzenie internetu. Digitalizacja ogarnęła cały świat, ale Europę w sposób szczególny. Przez ostatnie ćwierć wieku od wprowadzenia internetu erozji podlegają podstawowe filary europejskiej demokracji, takie jak parlamentarna reprezentacja, niezależne media czy obywatelskie prawo do prywatności. Dziś monitorowanie polityków jest silniejsze w internecie niż parlamencie. Upadające gazety nie są już centrum demokratycznej debaty. Prywatne dane obywateli są zbierane i poddawane manipulacji nie tylko przez agentów służb wywiadowczych, ale też korporacje internetowe. Internet nie uznaje granic terytorialnych czy też granic pomiędzy tym, co publiczne, a tym, co prywatne. Akces do internetu nie jest równy zarówno w kategoriach podaży, jak i konsumpcji. Niektóre informacje są nagłaśniane, inne zaś przemilczane. Internet pozwala szerszemu gronu odbiorców dotrzeć do pewnych informacji, ale jest też skutecznym środkiem propagandy. Jest narzędziem buntu i represji. Wspomniane trzy rewolucje nabrały pędu w tym samym czasie – jakieś 25 lat temu. Powstaje jednak pytanie, czy mają one ze sobą coś wspólnego. Otóż czynnikiem, który łączy te rewolucje, jest kwestia granic. Granice nie są tylko linią na mapie. Granice to podstawowe instytucje społeczno-polityczne. Państwa i ich rządy zawsze działały w ramach określonych granic. Prawa w ramach tych granic obowiązywały zarówno szarych obywateli, jak i firmy gospodarcze. Podstawowe pojęcia określające byty państw, takie jak suwerenność, demokracja, bezpieczeństwo, obrona czy polityka społeczna, dotyczyły obszaru w określonych granicach. Dziś te granice są rozmyte, zmienione i pełne różnych dziur. To zmienia charakter i siłę europejskich państw. To w dużej mierze „rozbraja” narodowych polityków. Państwa w dalszym ciągu są i działają. Polityków wybiera się w ramach tych państw. Obiecują oni konkretne działania. Problem w tym, że wspomniane trzy rewolucje nie pozwalają tym politykom i ich państwom robić tego, co d nich wyborcy i konsumenci narodowi oczekują. Upłynie sporo czasu, zanim się wszyscy w tej nowej sytuacji zorientują i do niej ewentualnie dostosują. Dziś specjaliści od obrony są w stanie rozsądnie mówić o geopolitycznych zmianach, ale z reguły nie rozumieją następstw internetowej rewolucji. Specjaliści od nowych mediów nie znają się na problemach wspólnego rynku czy wspólnej waluty. Politycy znają się trochę na wszystkim, a często na niczym. Jednak nawet „wszechmocny” Putin jest uzależniony od wspomnianych historycznych zmian. Dawniej największa presja na liderów jego kraju wywierana była przez konkurencyjne państwa. Dziś największą presję wywierają na niego rynki kapitałowe. Dawniej przywódcom na Kremlu wystarczyło przekupstwo czy eliminowanie przywódców opozycji. Dzisiaj muszą się borykać z morzem blogerów. Żyjemy w ciekawych czasach.
Perfect Storms: Disasters That Changed the World2013 {"id":"720564","linkUrl":"/serial/Katastrofy%2C+kt%C3%B3re+zmieni%C5%82y+%C5%9Bwiat-2013-720564","alt":"Katastrofy, które zmieniły świat","imgUrl":" serial nie ma jeszcze zarysu fabuły. {}6 {"bestSeasons":{"ajax":"/iri/ajax/bestSeasons/720564","link":"/serial/Katastrofy%2C+kt%C3%B3re+zmieni%C5%82y+%C5%9Bwiat-2013-720564/seasons/ranking"},"bestEpisodes":{"ajax":"/iri/ajax/bestEpisodes/720564","link":"/serial/Katastrofy%2C+kt%C3%B3re+zmieni%C5%82y+%C5%9Bwiat-2013-720564/episode/ranking"},"newestEpisodes":{"link":"/serial/Katastrofy%2C+kt%C3%B3re+zmieni%C5%82y+%C5%9Bwiat-2013-720564/episode/list"}} {"tv":"/serial/Katastrofy%2C+kt%C3%B3re+zmieni%C5%82y+%C5%9Bwiat-2013-720564/tv","cinema":"/serial/Katastrofy%2C+kt%C3%B3re+zmieni%C5%82y+%C5%9Bwiat-2013-720564/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Na razie nikt nie dodał opisu do tego serialu. Możesz być pierwszy! Dodaj opis serialuNa razie nikt nie dodał wątku na forum tego swoich sił i podziel się być pierwszy! Dodaj wątek na forum
katastrofy które zmieniły świat